UWAGA. Ten serwis wykorzystuje pliki cookies (tak zwane "ciasteczka"). Wszystkie zasady ich używania wraz z informacjami o sposobie wyrażania i cofania zgody na używanie cookies, opisaliśmy tutaj.

"Z pamiętnika obywatela gorszego sortu"

Dzień czterdziesty dziewiąty

do posłów pis

Oficerowie Biura Ochrony Rządu bali się latać z prezydentem Lechem Kaczyńskim. To był burdel i prowizorka. Takie słowa miały paść z ust byłego szefa BOR i są zapisane w aktach śledztwa smoleńskiego.

Pułkownik Jarosław Florczak, który zginął pod Smoleńskiem kilka miesięcy przed katastrofą prosił swojego szefa, żeby nie wysyłać go w podróż z szalonym prezydentem mówiąc: Szefie, pan prezydent kiedyś doprowadzi do tragedii, zginie wielu niewinnych ludzi. Szefie, jak zwykle burdel, nikt nic nie wie, programy swoje, a realizacja swoje. Jeżeli pan może, to niech mnie pan więcej nie wysyła. Może jestem za stary, może się do tego nie nadaję.

Według pułkownika Jarosława Florczaka organizacja lotów ze strony kancelarii prezydenta miała opierać się na zasadzie „jakoś to będzie”.


(Kontynuacja "Pamiętnika..." nastąpi, jeśli czytelnicy sobie tego zażyczą udostępniając i lajkując lub nie nastąpi, jeśli czytelnicy sobie tego nie zażyczą, nie udostępniając i nie lajkując. Poddaje to pod głosowanie :) Podpisano: Obywatel sortu drugiego

pomoc dla pamietnika gorszego sortu

Czytaj też Prezydent RP. Pierwszy nieomylny Rzeczypospolitej

Czytaj też Ten wiersz może stać się obowiązkowy dla uczniów klas VIII szkoły podstawowej

"Ja się jeszcze obudzę"

Czytaj książkę za darmo, a potem zapłać autorowi tyle ile Ci serce podpowiada

Ja się jeszcze obudzę