UWAGA. Ten serwis wykorzystuje pliki cookies (tak zwane "ciasteczka"). Wszystkie zasady ich używania wraz z informacjami o sposobie wyrażania i cofania zgody na używanie cookies, opisaliśmy tutaj.

"Z pamiętnika obywatela gorszego sortu"

Dzień dwudziesty ósmy (29.04.2016)

4 miliardy na propagandę PiS

Rząd obdarzony (jak to oni mówią) przez suwerena zaufaniem i popierany przez około 30 procent obywateli naszego kraju, zamierza wyłudzić od Polaków miliardy złotych na pranie mózgów.

Pieniądze mają być przeznaczone na tak zwane narodowe media. Jest to oczywiście ściema, bo tak naprawdę w ten sposób będziemy finansować pisowską propagandę. Można zatem przyjąć, że Kramer i Kwinto z filmu „Vabank”, to małe misie przy polskim rządzie. Ktoś powie, że kasa będzie przeznaczona nie tylko na propagandę, ale także na rozrywkę i edukację. Otóż nie! Patrząc na TVPiS nie ma najmniejszej wątpliwości, że rozrywka i edukacja też będzie podszyta propagandą. Wystarczy wykluczyć z anteny telewizyjnej jakiś kabaret, film, reportaż, a w zamian podstawić odpowiednio spreparowany kabaret, film, reportaż.

Policzmy z grubsza

Według przygotowywanej przez PiS ustawy o mediach narodowych, każda rodzina zapłaci 15 zł miesiąc w miesiąc od licznika energii elektrycznej na rzecz pisowskich mediów. Spis powszechny przeprowadzony w 2011 roku przez Główny Urząd Statystyczny wykazał, że w Polsce było ponad 13 i pół miliona gospodarstw domowych a każde gospodarstwo ma co najmniej jeden licznik energii elektrycznej. Mnożąc 15 zeta przez liczbę mieszkań wychodzi ni mnie ni więcej tylko 202 miliony 500 tysięcy zł miesięcznie, a więc prawie 2 i pół miliarda rocznie. Od tego należy odjąć gospodarstwa domowe, które z różnych względów będą zwolnione z elektryczno-telewizyjnego abonamentu, a następnie dodać kilka ładnych milionów firm również zobowiązanych do opłacania propagandy PiS i wyjdzie, że Polacy przekażą mediom narodowym około 4.000.000.000 zł (cztery miliardy) rocznie.

A co mówią najważniejsi z ważnych?

Naczelnik państwa wygłosił niedawno referat w Wyższym Seminarium Duchownym we Włocławku zatytułowany „Środki masowego przekazu w służbie dobra wspólnego”. Naczelnik pokrótce wyjaśnił co to jest to „dobro wspólne” w przypadku mediów narodowych. Jest to katolicyzm i prawda. Nie sprecyzował czy ma to być cała prawda czy gówno prawda.

Naczelnik Jarosław K. powiedział też między innymi:

- Jeśli media narodowe mają wpływać na społeczeństwo, to muszą być oglądane. To jest problem, przed którym stoimy. Nie politycy mogą go rozwiązać, a dziennikarze i twórcy. Oni muszą odpowiedzieć na pytanie, jak to zrobić, żeby Polacy chcieli oglądać media narodowe i żeby te media mówiły prawdę, przekazywały te wartości, które konstruują naszą wspólnotę.

Dotąd sądziłem, że media powinny przekazywać rzetelną informację na podstawie której każdy obywatel wyrabia sobie własną opinię. Okazuje się jednak, że media narodowe mają sterować świadomością Polaków! Media mają wpływać na społeczeństwo i to za 4 miliardy wyłudzone od tego społeczeństwa. Czy to jest cynizm czy głupota? Nie! To jest przekręt doskonały!

To są dopiero jaja!

Jeszcze większe jaja robi sobie z nas wiceminister kultury Krzysztof Czabański. Ten pan tak powiedział:

Ta ustawa jest pierwszą, która całkowicie odcina rząd od mediów.

Rozumiem, że to taki żarcik. Uśmiałem się jak norka. PiSowska ustawa odcina rząd od mediów. Hahahahahaha…….. no nie mogę! Wiceminister dodał też, że rada programowa mediów narodowych ma być radą społeczną, niezależną od polityków. Zapomniał tylko dodać, że ludzie w tej społecznej radzie będą wybrani przez polityków PiS.

P.S. 15 zł to nie majątek i wszystko byłoby dobrze, gdybym wierzył w to, że te pieniądze nie zostaną rozkradzione przez kolesiów i nie zostaną przeznaczone na pranie mózgów Polaków.


(Kontynuacja "Pamiętnika..." nastąpi, jeśli czytelnicy sobie tego zażyczą udostępniając i lajkując lub nie nastąpi, jeśli czytelnicy sobie tego nie zażyczą, nie udostępniając i nie lajkując. Poddaje to pod głosowanie :) Podpisano: Obywatel sortu drugiego

pomóż budować wielkie oko

Zobacz wszystkie dni Z pamiętnika obywatela gorszego sortu

Zobacz epopeję narodową z czasów IV RP Pan Jarosław

Zobacz także "Z pamiętnika obywatela gorszego sortu"

Dzień dwudziesty siódmy / 2

6 minut audiencji pani premier u prezesa partii czytaj dalej

Dzień dwudziesty siódmy

W Sejmie zdjęto kamerę patrzącą na ręce kolesi z PiS czytaj dalej

Dzień dwudziesty szósty / 3

Waszym pasterzem je ZUS. Wojaże urzędników. czytaj dalej

Dzień dwudziesty szósty / 2

Uczniom grozi 2 lata więzienia za obrazę uczuć religijnych czytaj dalej

Dzień dwudziesty szósty / 1

Prokurator odmówił i osądził. Czy będzie chciał aresztować sędziów TK? czytaj dalej

Dzień dwudziesty piąty

Chory pisowski patriotyzm czytaj dalej

Dzień dwudziesty czwarty

Co to jest hipokryzja na przykładzie J. Kaczyńskiego czytaj dalej

Dzień dwudziesty trzeci/2

300 zł dla eksperta sejmowego za udowodnienie, że ziemia jest kwadratowa czytaj dalej

Dzień dwudziesty trzeci

Samotność Pani premier. Politycy USA nie chcieli się z nią spotkać. czytaj dalej

"Ja się jeszcze obudzę"

Czytaj książkę za darmo, a potem zapłać autorowi tyle ile Ci serce podpowiada

Ja się jeszcze obudzę