UWAGA. Ten serwis wykorzystuje pliki cookies (tak zwane "ciasteczka"). Wszystkie zasady ich używania wraz z informacjami o sposobie wyrażania i cofania zgody na używanie cookies, opisaliśmy tutaj.

"Z pamiętnika obywatela gorszego sortu"

Dzień dwudziesty (19.04.2016)

Konkordat ważniejszy od Konstytucji

Podatek od deszczu i śniegu oraz inne pomysły jak wyciągnąć kasę od Polaków

Rząd „dobrej zmiany” pracuje nad kolejnymi zmianami mającymi na celu poprawienie standardu życia obywateli lepszego i gorszego sortu. W fazie opracowania jest projekt podatku od deszczu i śniegu. To jest tak absurdalne, że wydaje się być dziennikarską kaczką, ale niestety to prawda!

Każdy, kto mieszka na tzw. obszarach zurbanizowanych, ma mieszkanie w bloku czy własny dom, będzie obciążony podatkiem od deszczówki i topniejącego śniegu na zasadzie im większy dach tym więcej grosza do państwowej kasy. Nie ważne ile deszczu spadnie liczy się powierzchnia dachu, czyli można powiedzieć, że nie będzie to podatek od deszczu, ale od dachu. Nie jest przy tym istotne, że każdy właściciel nieruchomości płaci już podatek od tej nieruchomości.

Jednak to nie jest koniec dobrej zmiany. Projekt ustawy mówi, także o wzroście opłat za wodę używaną w elektrowniach i elektrociepłowniach, co przełoży się na koszt prądu i ciepła dostarczanego do mieszkań. Rolnicy, którzy nie płacili za wodę używaną do celów produkcji rolnej, teraz też będą musieli za nią zapłacić. Czyli ceny znowu do góry. Koszt zezwolenia na pobór wody wynosił 140 zł i był zyskiem gminy, a teraz ma wynosić 250 zł i będzie zyskiem…

No właśnie tu kolejna dobra zmiana. Aby zarządzać pieniędzmi z tych wszystkich opłat będzie powołana specjalna agencja „Wody Polskie”. Kolejne tabuny fachowców, urzędników itp., którzy będą przekładać papierki, wydawać pozwolenia, stawiać pieczątki, decydować co komu wolno, a co nie wolno. Bez wątpienia gmach agencji będzie musiał być wyłożony marmurami, wyposażony w najlepsze sprzęty, a wszystko po to, aby zachować powagę instytucji. Nie wolno zapominać o agencji ochrony, która będzie strzegła urzędników przed natarczywymi petentami.

Szacuje się, że nowe opłaty przyniosą zysk w wysokości prawie 4 miliardów złotych, a cały majątek, którym będą zarządzali nowi urzędnicy w nowej, nawiasem mówiąc niezbędnej, agencji „Wody Polskie”, to niemal 35 miliardów zł. Nie oszacowano jeszcze jaki będzie koszt utrzymania agencji, ale wiadomo, że polskie gminy na dobrej zmianie stracą 140 milionów zł rocznie.

Kto za to zapłaci?

Odpowiedź na to pytanie wydaje się zbędna. Jednakowoż trzeba powiedzieć otwarcie, że wszystko to czynione jest w interesie społecznym. Jak powiedział wiceminister ochrony środowiska Mariusz Gajda, zmiany te mają pomóc nam oszczędzać wodę. Jak sądzę myślał on o tej wodzie spływającej rynnami.


(Kontynuacja "Pamiętnika..." nastąpi, jeśli czytelnicy sobie tego zażyczą udostępniając i lajkując lub nie nastąpi, jeśli czytelnicy sobie tego nie zażyczą, nie udostępniając i nie lajkując. Poddaje to pod głosowanie :) Podpisano: Obywatel sortu drugiego

pomóż budować wielkie oko

Zobacz wszystkie dni Z pamiętnika obywatela gorszego sortu

Zobacz epopeję narodową z czasów IV RP Pan Jarosław

Zobacz blog dla kobiet... czyli męski punkt widzenia

męski punkt widzenia

Zobacz także "Z pamiętnika obywatela gorszego sortu"

Dzień osiemnasty

Konkordat ważniejszy od Konstytucji czyli jak polski Sejm ogranicza prawo własności (niektórym!)czytaj dalej

Dzień siedemnasty

Bóg mściwy czy litościwy. 2.400.000 ludzkich ofiar w Biblii czytaj dalej

Dzień szesnasty

Prawdziwy polski polityk czytaj dalej

Dzień piętnasty

Referendum w sprawie badania poczytalności posłów czytaj dalej

Dzień czternasty

Za Ojczyznę dojną dziękujemy Panie! czytaj dalej