UWAGA. Ten serwis wykorzystuje pliki cookies (tak zwane "ciasteczka"). Wszystkie zasady ich używania wraz z informacjami o sposobie wyrażania i cofania zgody na używanie cookies, opisaliśmy tutaj.

"Z pamiętnika obywatela gorszego sortu"

Dzień jedenasty (28.02.2016)

Księga I (odcinek drugi epopei narodowej z czasów bardzo mało szlacheckich IV RP)

Pan Jarosław - odcinek II Pan Jarosław

czyli ostatni zajazd na Wiejskiej

Historia mało szlachecka z okresu IV RP we
12 księgach wierszem.

(Księga I - część II)

Śród lizidup przed laty, nad brzegiem ruczaju

Na stołeczku niewielkim, przy sejmowym gaju

Stał ON, szlachetnie, z dumą, lecz podminowany

Tak podobny do brata, jakby wykapany,

ON, tak w sobie niewielki, lecz zewsząd chędogi,

A głowicę miał wielką, acz przykrótkie nogi

I widać w liczbie wiernych, co wzdłuż i wszerz smugów

Wielbią Jego jak gwiazdę, wyrwani od pługów

Sierocąc wcześniej łany ogromne ugoru

Czarnoziemne, zapewne by być bliżej dworu,

Stojący równo, na kształt ogrodowych grządek

Bo przy Wodzu dostatek mieszka i porządek.

Sejmu brama otwarta przechodniom ogłasza

Że gościnna i wszystkich w gościnę zaprasza.


Właśnie zeszedł ze stolca niczym młody panek

I obiegłszy Sejm cały zawrócił przed ganek

Ochrona z czarnej bryki baczyła uważnie

Aby Wódz się nie potknął tak biegnąc odważnie

Lecz gdy nisko u Wodza jest środek ciężkości

Wtenczas zawsze jest wielki w swej butnej małości

Dawno Sejmu nie widział, bo w dalekim mieście

Pisał program, końca doczekał nareszcie.

Wbiega i okiem chciwie ściany starodawne

Ogląda czule, jako swe znajome dawne.

Tu Brat Jego w czamarce krakowskiej, z oczyma

Podniesionymi w niebo, miecz oburącz trzyma;

Takim był, gdy przysięgał na stopniach ołtarzów,

Że tym mieczem wypędzi z Polski Wałęsarzów

Albo sam na nim padnie. Dalej w polskiej szacie

Siedzi On Sam, żałośny po braterskiej stracie,

W ręku trzyma nóż, ostrzem zwrócony do łona,

A cała Europa przed nim ukorzona

Dalej (ni)Jaki, młodzian piękny i posępny,

Obok Zbyszek, towarzysz jego nieodstępny.

Stoją na barykadzie, na trupach Moskali

Siekąc wrogów, a Smoleńsk już się wkoło pali.

Takoż obraz następny równie miły sercu

Na nim Antoś Obłędny idąc po kobiercu

Zbiera zgliszcza maszyny, by wziąć je do kraju

I jak z klocków ustawić na Krakowskim skraju

Nawet stary stojący zegar kurantowy

W drewnianej szafie poznał u wniścia alkowy

Z dziecinną radością ruszył do kurantówki

Usłyszeć co kocha, dźwięk Międzynarodówki.


(Kontynuacja nastąpi, jeśli czytelnicy sobie tego zażyczą udostępniając i lajkując lub nie nastąpi, jeśli czytelnicy sobie tego nie zażyczą, nie udostępniając i nie lajkując. Poddaje to pod głosowanie :) Podpisano: Obywatel sortu drugiego

z0940 (24 kB)

Zobacz dzień dwunasty

Zobacz też inwokację epopei narodowej "Pana Jarosław" Inwokacja

Zobacz wszystkie dni Z pamiętnika obywatela gorszego sortu

Zobacz blog dla kobiet... czyli męski punkt widzenia

męski punkt widzenia