UWAGA. Ten serwis wykorzystuje pliki cookies (tak zwane "ciasteczka"). Wszystkie zasady ich używania wraz z informacjami o sposobie wyrażania i cofania zgody na używanie cookies, opisaliśmy tutaj.

"Letalis"

Część pierwsza

strona 10

Zaczęto też powracać do dawno zapomnianych wierzeń religijnych. Na początku ery Aeternitasvita powszechnie uznano, że skoro człowiek może żyć wiecznie, to Boga nie ma. Życie pozagrobowe i reinkarnacja to wymysł śmiertelnych w nadziei, że gdzieś jednak jest nieśmiertelność. A gdy nauczono się przywracać funkcje biologiczne organizmu ludzkiego nawet po jego śmierci, zmartwychwstanie nie było elementem wiary, a codziennością o której już nawet w programach informacyjnych nie mówiono, bo było to przecież takie zwyczajne.

Rok 139 był pierwszym w nowej erze, gdy ludzie odważyli się wyjść na place i ulice manifestując swoje poglądy. Z domowych projektorów telewizyjnych i tych umieszczonych na ścianach budynków informowano, że zarażeni wirusem DSM-4x nie tyle protestują, ile chcą zarazić wszystkich pozostałych. Przestrzegano przed zbliżaniem się do takich demonstracji. Gregor wziął sobie to do serca, bo niczego tak się nie bał jak tego, że kiedyś przejdzie mu przez umysł myśl „chcę umrzeć”. Idąc na świąteczną paradę organizowaną przez miejskie władze całkiem niespodziewanie dla siebie znalazł się w samym środku demonstracji. Na głowę założył kaptur, aby kamery nie uchwyciły jego twarzy, do ust przycisnął chusteczkę, żeby się nie zarazić i przeciskał się przez tłum kilku tysięcy osób. Nagle znalazł się przed policyjnym kordonem. Chciał zawrócić i poszukać innej drogi ucieczki, ale było za późno. Policjant skierował w jego kierunku czytnik fal nivernum i to wystarczyło, by miał o nim wszystkie dane.

Spis treści Następna strona Zapisz się

Udostępnij tę książkę lub polub nas na facebooku lub google +