UWAGA. Ten serwis wykorzystuje pliki cookies (tak zwane "ciasteczka"). Wszystkie zasady ich używania wraz z informacjami o sposobie wyrażania i cofania zgody na używanie cookies, opisaliśmy tutaj.

"Letalis"

Część pierwsza

strona 7

Nie powiódł się także eksperyment z klonowaniem całych istot ludzkich. Z technicznego punktu widzenia był to proces w miarę szybki do zrealizowania i nie nastręczających większych kłopotów. Problemy zaczęły pojawiać się wtedy, gdy klon poznawał pierwowzór samego siebie. Po krótkim okresie wzajemnej fascynacji dochodziło do ostrej rywalizacji. Rozpoczynała się ona od niewinnej gry na poziomie psychologicznym a kończyła na ostrym konflikcie fizycznym w którym jedna ze stron traciła życie. Gdy ginął pierwowzór wówczas poprzez transplantację uszkodzonych części ciała przywracano go do życia. Gdy ginął klon ciało zawożono do krematorium i zamieniano w popiół. Oczywiście klon był oznaczony odpowiednią cechą, aby można go odróżnić od oryginału. Znacznik znajdował się na lewej kości udowej. Właśnie w tych czasach wykonywano niezliczoną liczbę przeszczepów prawej nogi. Nie wiedzieć czemu nikogo to nie dziwiło. A dziwić powinno, ponieważ 99,9 procenta tych transplantacji spowodowana była zmiażdżeniem uda lub spopieleniem nogi podczas pożaru. Jednocześnie dochodziło do masowych zaginięć ludzi, którzy kiedyś wyrazili zgodę na klonowanie własnej osoby. Nie było wtedy jeszcze układu biologiczno-elektronicznego nivernum wszczepianego do kory mózgowej przekazującego działanie mózgu do Regionalnych Centrów Wymiany im. Hansa Spemanna, które jednocześnie informowały system szybkiego reagowania o zagrożeniu życia danego osobnika. W ten sposób niektóre klony wyeliminowały swoje pierwowzory zajmując ich miejsce i de facto stając się pierwowzorami.

Wszystkie te niepowodzenia nie zniechęcały badaczy. Zaczęto przeszukiwać stare cmentarzyska w celu wskrzeszenia umarłych. Z kości sekwencjonowano DNA, tworzono pożądany genotyp, wytwarzano syntetyczne jajo w którym umieszczano gen-jądro. Najpierw takie jajo wszczepiano ochotniczkom, ale poronienia były prawie natychmiastowe. Postanowiono więc wskrzeszać zmarłych w laboratoryjnych warunkach. Po 15 latach doświadczeń stworzono czystą pod względem biologicznym macicę, która umieszczona w specjalnej kapsule hodowała nowe życie.

Pierwsze narodziny tak stworzonego dziecka były wielkim wydarzeniem. Bo choć od niespotykanej fali samobójstw minęło już 50 lat, to i tak zdarzały się one zbyt często. Przez ten czas ubyło kolejne 2 miliardy ludzi, co zaburzało ustalony system Wspólnoty Wiecznego Życia. Nieśmiertelnym żyło się coraz trudniej przede wszystkim dlatego, że wraz ze spadającą populacją spadała konsumpcja. To znowu powodowało, że ludzie zarabiali coraz mniej i to co kiedyś stanowiło równowartość rocznego wynagrodzenia teraz było wynagrodzeniem pięcioletnim. Chcąc zatrzymać proces wymierania ludzkości władze wprowadziły bardzo restrykcyjny zakaz prawa do śmierci. W kodeksie karnym samobójstwo było traktowane na równi z zabójstwem i groziły za to najbardziej surowe kary. Każda osoba, która odebrała sobie życie była wskrzeszana biologicznie. Podczas tego zabiegu wszczepiano znudzonym życiem układ biologiczno-elektroniczny nivernum, który pierwotnie miał jedynie kontrolować zachowania niepokornego osobnika. Następnie sąd decydował o rodzaju kary. Najbardziej dotkliwą i najczęściej stosowaną było całkowite odosobnienie na okres od jednego do czterech tygodni. Sama izolacja przez tak krótki okres nie byłaby bardzo dotkliwa, ale ten kto był ukarany za samobójstwo po raz drugi nie próbował sobie odebrać życia.

Spis treści Następna strona Zapisz się

Udostępnij tę książkę lub polub nas na facebooku lub google +