UWAGA. Ten serwis wykorzystuje pliki cookies (tak zwane "ciasteczka"). Wszystkie zasady ich używania wraz z informacjami o sposobie wyrażania i cofania zgody na używanie cookies, opisaliśmy tutaj.

"Letalis"

Wstęp

strona 3

- Nie trzeba wierzyć w Boga, by go przeklinać za zło i wierzyć w to, że dobro zawdzięcza się samemu sobie. To nie ważne czy w głowie człowieka Bóg jest czy go nie ma. Nie jest ważne w jaki sposób jest postrzegany czy w ogóle niezauważany. Czegokolwiek człowiek nie wymyśli na temat Boga, na temat Śmierci i na temat Życia, to zawsze będzie w błędzie. Ustaliście ludzkie zasady. Wymyśliliście tysiące religii. Wyimaginowaliście życie pozagrobowe, reinkarnację, piekło i niebo. Uznaliście, że oddanie życia za wiarę jest chwalebne. Napisaliście święte księgi i według miejsca urodzenia uważacie jedną z nich za objawioną prawdę. Stworzyliście kanony i dogmaty twierdząc, że pochodzą od Boga. Według własnego widzimisię kreujecie świętych i oddajecie im cześć. Oczekujecie znaków, modlicie się, padacie na kolana, czasami nawet przepraszacie Boga za swoje grzechy. Albo twierdzicie, że Boga nie ma, zastanawiając się jednocześnie jak daleko sięga kosmos i co jest poza nim. I nikt nie ma racji. Ani ten co wierzy, ani ten co wątpi, ani ten co nie wierzy. Bóg jest wszystkim i niczym, a wszystkiego i niczego nie da się spisać na stronach najbardziej świętych ksiąg, ani ustanowić ram w których dałoby się to zamknąć...

- Ale człowiek musi w coś WIERZYĆ! – spierałem się ze Śmiercią tak, jakbym to ja wiedział lepiej niż ona. – Albo musi w coś NIE WIERZYĆ. Tak czy owak zawsze musi być to „coś” w co się wierzy lub nie. Jak można uwierzyć we „wszystko i nic”?

Piękna kobieta w czerwonej sukni zdała się być rozczarowana moimi słowami.

– Nic nie zrozumiałeś? – spytała. – Nie jest ważne czy wierzysz w Boga czy nie. On jest nie pojmowalny, a zatem nie oczekuje, aby go zrozumieć, aby bić mu pokłony, aby dzień święty święcić, aby nie mieć innych bogów przed NIM. Bóg jest wszystkim, a więc innych bogów być nie może, bo Bóg jest też innymi Bogami. On jest nie pojmowalny.

- A ja? Kim jestem? Skoro Bóg jest wszystkim, to ja jestem częścią Boga?

- Jesteś Jego częścią, tak jak i ja, ale już Ci powiedziałam, że każdy ma być sobą. Ja jestem Śmiercią, ty jesteś Człowiekiem. Twoim zadaniem jest być CZŁOWIEKIEM. Spełniaj swoją misję, rób co do Ciebie należy, ŻYJ.

- Mam żyć, by spełnić misję, a potem umrzeć? A ja? Co ja z tego będę miał? Chcę żyć, ale dla siebie, a nie dla jakiejś tam misji, którą mam do spełnienia, a do tego nawet nie wiem co ta za misja... Żeby chociaż człowiek wiedział co go czeka, gdy odejdzie. Czy stanie się tylko pyłem czy może pyłem i oddzieloną od ciała świadomością. A jeżeli będzie bezcielesną świadomością, to czy ta świadomość będzie się błąkała pozbawiona celu, czy ten cel jest gdzieś we wszechświecie. I jaki to cel, jeżeli taki jest przewidziany. Człowiekowi łatwiej byłoby żyć, gdyby wiedział po co żyje. Czy jest w tym sens wyższy czy jest to tylko chwila rozpoczynająca się seksualnym instynktem a kończąca utratą wspomnień raz na zawsze. Co jest po śmierci?

Słuchała spoglądając z pewnym politowaniem. Jakby chciała powiedzieć: „jacy wy ludzie jesteście ograniczeni”. Powiedziała jednak zupełnie coś innego.

- Nie pytaj mnie co będzie po śmierci. To tak jak byś siebie spytał „co będzie po mnie”. Nie wiesz co będzie po tobie i ja nie wiem co będzie po mnie. Nie mów, że człowiekowi byłoby łatwiej, gdyby wiedział na pewno. Gdyby wiedział kiedy umrze, to zbyt intensywnie oczekiwałby tej chwili. Gdyby żył wiecznie przestałby przeć do przodu, bo miałby zbyt dużo czasu. Gdyby na pewno wiedział, że po śmierci jest inne lepsze życie, to w trudnych chwilach wołałby mnie, bym go zabrała teraz, aby mógł się odrodzić szczęśliwszy.

Chciałem się spytać po raz wtóry, jak mam żyć, co mam robić, co jest moją misją, ale nie zdążyłem otworzyć ust, bo znalazłem się w moim domu, w moim pokoju, przy moim stole, przy którym nie było już pięknej kobiety w czerwonej sukni. Śmierć odeszła, a ja w dalszym ciągu nie wiedziałem jak żyć.

Spis treści Następna strona Zapisz się

Udostępnij tę książkę lub polub nas na facebooku lub google +