UWAGA. Ten serwis wykorzystuje pliki cookies (tak zwane "ciasteczka"). Wszystkie zasady ich używania wraz z informacjami o sposobie wyrażania i cofania zgody na używanie cookies, opisaliśmy tutaj.

"Ja się jeszcze obudzę"

Rozdział II

strona 40

Nie wierzyłam. Sądziłam, że to jakieś przywidzenie. Lecz to naprawdę był Andrzej. Leżał skulony na samym dnie i wydawał się być martwy.

- Martwy? Jak to martwy!?

Chciałam go dotknąć, potrząsnąć nim, obudzić. Musiał przecież wracać. Wyciągnęłam dłoń, ale zamiast dotknąć go, moja ręka przeszła jak przez widmo. Dopiero teraz zauważyłam, że to widmo pulsuje. Tak samo jak widziane z morza światło latarni morskiej. W pewnej chwili oślepia, potem zanika, niknie całkowicie, by znów się odrodzić i oślepić.

- Zostaw! On jest nasz! – skrzeczące, piskliwe głosy zaczęły mnie otaczać.

Zobaczyłam małe, drapieżne stwory wyglądające jak sporej wielkości żaby z miniaturowym lecz mocno uzębionym pyskiem aligatora. Doskakiwały do mnie, szczerząc ostre zęby, krzyczały „on jest nasz” i cofały się. Zrozumiałam, że się mnie boją, bo gdyby było inaczej, to w tak dużej gromadzie rzuciłyby się na mnie. A one wciąż doskakiwały, szczerzyły się i wykrzykiwały.

- Nie! On musi wracać! – zaprotestowałam i w tej samej chwili dziwne stwory uspokoiły się i zaczęły powoli wycofywać.

Byłam bardzo z siebie zadowolona, ale okazało się, że to nie mój stanowczy protest zrobił takie wrażenie. To, co spowodowało wycofanie się maszkar, było o wiele groźniejsze niż one same. Zdałam sobie z tego sprawę, gdy nadpłynął cień. Nie był to cień czegoś lub kogoś. Był to cień sam w sobie. Ciemnobrunatny, odbierający światło, emanujący chłodem i zabierający moją energię.

- On jest mój… - rozległo się wokół.

Dźwięk był nieprzyjemny, chrapliwy i bardzo tubalny.

- Nie! On jest mój! – krzyknęłam jak mogłam najgłośniej.

- On jest mój… - głos powtórzył, a ja poczułam napierającą moc odbierającą siły.

Następna strona

Powieść "Ja się jeszcze obudzę" czytasz systemie "Czytaj i płać tyle, ile Ci serce podpowiada". Na stronach wielkie-oko.pl dostępnych jest pierwsze 40 stron książki. Jeżeli chcesz otrzymać e-book z pełną wersją powieści wejdź tutaj

Udostępnij tę książkę lub polub nas na facebooku lub google +