UWAGA. Ten serwis wykorzystuje pliki cookies (tak zwane "ciasteczka"). Wszystkie zasady ich używania wraz z informacjami o sposobie wyrażania i cofania zgody na używanie cookies, opisaliśmy tutaj.

"Ja się jeszcze obudzę"

Rozdział II

strona 30

A kim byłam dla samej siebie? Skoro śpię, to, być może, wszystko, co do tej pory się stało, po prostu mi się śniło? Może nie ma doktora Miłosza, siostry Oli, nie ma Andrzeja, nie ma tej sali, w której leżę?.. A może umarłam, a moja dusza, zamiast iść do nieba albo do piekła, błąka się to tu, to tam. Tak naprawdę, to w tym momencie było mi wszystko jedno, jaka jest prawda. Czułam się bezsilna, tak jak bezsilny jest człowiek, który chce coś zrobić, ale nie wie, w jaki sposób to uczynić. Jak człowiek, który chciałby coś zrobić, ale los rzuca mu pod nogi coraz to większe przeszkody. Jak człowiek, który wie, że mógłby góry przenosić, ale jest coś, co nie pozwala mu podnieść się rano z łóżka, a on sam nie wie, co to jest i leży, ogarnięty złymi myślami. Nagle poczułam, że ktoś wyciera moją twarz papierową chusteczką i usłyszałam głos siostry Oli.

- Nie płacz… nie płacz… ty się jeszcze obudzisz…

Płakałam? Płakałam! To chyba jednak ten mój świat, choć nie jest realny, tkwi w realności. Łzy są przecież prawdziwe! Nie ma nic prawdziwszego niż łzy wypływające ze snu. Ucieszyłam się. To niewyobrażalne, jak własne łzy potrafią uszczęśliwić. Zdałam sobie jednocześnie sprawę, że w ostatnim czasie huśtawka moich nastrojów jest bardzo duża. Przechodziłam od euforii, która narastała w chwilach poznawania innego świata, do rozpaczy z powodu niepewności tego świata. Przeistaczałam się z czystej nadziei w przeczystą rozpacz. Chciałam bardzo żyć, by za niedługi czas pragnąć umrzeć. Chciałam poznawać, uczyć się tego wszystkiego co mnie otaczało, aby po chwili mieć poczucie, że nic mnie to nie obchodzi. Zamykałam się w sobie bardzo szczelnie, oddzielając wszelkie zewnętrzne bodźce, a niedługo potem czułam się bardzo samotna i pragnęłam obecności kogokolwiek lub czegokolwiek. I cały czas, gdzieś z podświadomości, wgryzało się we mnie jedno pytanie. D_L_A_C_Z_E_G_O!? Dlaczego tu jestem? Dlaczego śpię? Dlaczego nie mogę się obudzić? Dlaczego Bóg tak mnie ukarał? Dlaczego żyję, skoro nie żyję? Dlaczego nie wiem, kiedy płaczę? Dlaczego nie mogę się śmiać na głos? Dlaczego nie mogę robić tego, co chciałabym robić? Dlaczego jestem taka inna od wszystkich? Dlaczego, dlaczego, dlaczego…!

Następna strona

Powieść "Ja się jeszcze obudzę" czytasz systemie "Czytaj i płać tyle, ile Ci serce podpowiada". Na stronach wielkie-oko.pl dostępnych jest pierwsze 40 stron książki. Jeżeli chcesz otrzymać e-book z pełną wersją powieści wejdź tutaj

Udostępnij tę książkę lub polub nas na facebooku lub google +