UWAGA. Ten serwis wykorzystuje pliki cookies (tak zwane "ciasteczka"). Wszystkie zasady ich używania wraz z informacjami o sposobie wyrażania i cofania zgody na używanie cookies, opisaliśmy tutaj.

"Ja się jeszcze obudzę"

Rozdział II

strona 25

- Tak, nadzieją! Bez ciebie znikniemy całkowicie i nikt nie będzie o nas pamiętał. Być może kiedyś, ktoś za dziesięć, za dwadzieścia, za trzydzieści lat przypomni sobie własne niespełnienie, ale wtedy nas już nie będzie i nie staniemy się rzeczywistością, bo będzie za późno.

- Za późno? – wciąż nie rozumiałam.

- Tak, za późno. Świat się zmieni, ludzie się zmienią i to, co jest możliwe dziś, kiedyś przestanie być możliwe. W ten sposób codziennie, dzień w dzień, umiera miliard marzeń. Pozwól nam żyć. Uratuj chociaż niektóre.

- Ja? W jaki sposób? Nie potrafię...

- Potrafisz, potrafisz... Masz w sobie siłę. Przeogromną siłę. Twoje marzenia nigdy nie umierają i dlatego potrafisz.

Ja mam siłę? – zastanawiałam się. – Nawet o tym nie wiedziałam.

- Ale jak wam mogę pomóc?

- A chcesz to zrobić? Naprawdę chcesz?

- Chcę – odpowiedziałam bez zastanowienia i w tej samej chwili poczułam, jak wszystko wokół mnie wiruje. Szpitalna sala wypełniła się drobnymi mgiełkami, które przemieszczały się w linii prostej, po okręgu, ruchem falistym, lub tworząc wzory o symetrycznych i niesymetrycznych kształtach. Było to niezwykle widowiskowe, ale i zabawne, a porównałabym to do dzieci, które po dzwonku wybiegły na szkolny korytarz, wyrzucając z siebie nagromadzoną podczas lekcji energię. Wszystko to trwało kilkanaście sekund, by po chwili uspokoić się i całkowicie zniknąć. Tymczasem tak samo jak bezwiednie opuściłam swoje ciało, tak samo bez wyrażonej przeze mnie woli powróciłam do niego.

No i co teraz?.. – myślałam. – No i co teraz? – krzyknęłam, ale żaden głos mi nie odpowiedział.

– Jak mam wam pomóc? W jaki sposób? – pytałam, ale cisza trwała.

Następna strona

Powieść "Ja się jeszcze obudzę" czytasz systemie "Czytaj i płać tyle, ile Ci serce podpowiada". Na stronach wielkie-oko.pl dostępnych jest pierwsze 40 stron książki. Jeżeli chcesz otrzymać e-book z pełną wersją powieści wejdź tutaj

Udostępnij tę książkę lub polub nas na facebooku lub google +