UWAGA. Ten serwis wykorzystuje pliki cookies (tak zwane "ciasteczka"). Wszystkie zasady ich używania wraz z informacjami o sposobie wyrażania i cofania zgody na używanie cookies, opisaliśmy tutaj.

"Ja się jeszcze obudzę"

Rozdział II

strona 21

- Nie! Nieeeeeeee...... Nie boję się was!

I naprawdę przestałam się bać. Trudno mi powiedzieć, czy strach minął dlatego, że w pewnym momencie zrobiło mi się wszystko jedno, iż moje strachy mnie zgniotą, czy może postanowiłam stawić im czoła i walczyć. Nie wiem, skąd w moim śnie nabrałam tyle odwagi, ale efekt był taki, że łąka ponownie zaczęła się ścielić kwiatami we wszystkich kolorach wszechświata. Im więcej nabierałam pewności siebie, tym szybciej potwory zmieniały swoją postać i ze szkarady przeistaczały się w piękno.

Obudziłam się nagle i, biorąc pod uwagę wydarzenia ostatnich godzin, nie byłam pewna, czy to był sen, czy może ponownie, tym razem nieświadomie, opuściłam swoje ciało i znalazłam się w miejscu, które jest niedostępne nikomu poza tymi ludźmi, których świadomość może wędrować poza nim. Jak każdy człowiek po bardzo sugestywnym śnie zaczęłam zastanawiać się, cóż on miał oznaczać. Jakie przesłanie mi niesie? Czy to jest jakaś przepowiednia z zaświatów, która mówi, co stanie się w przyszłości, czy może przestroga przed czymś, czego nie powinnam robić? Pierwsze, co przyszło mi na myśl, było to, że wychodzenie z własnego ciała może się dla mnie skończyć tragicznie i na wszelki wypadek obiecałam sobie, że więcej tego nie zrobię. Druga myśl była taka, że kwietna łąka to było moje życie przed stanem śpiączki. Potwory i strachy to śpiączka. Natomiast znikające straszydła i powrót na kolorową łąkę to powrót do życia, czyli przebudzenie. Wtedy poczułam się szczęśliwa, ponieważ nabrałam jeszcze większego przekonania, że ja się jeszcze obudzę. I gdy tak zachwycałam się rozważaniami o istnieniu zwykłej dziewczyny, nadeszła kolejna koncepcja. Strach i odwaga. To, co paraliżuje, powoduje ucieczkę i nie pozwala podejmować właściwych decyzji kontra stawianie czoła największym przeciwnościom. Strach ogranicza, odwaga daje siłę do działania. Strach powoduje, że nie widzimy wyjścia z trudnej sytuacji. Odwaga pozwala znajdować właściwą drogę i udowadniać, że to, co pozornie było bez wyjścia, posiada wiele drzwi. Odwaga pozwala chwycić za klamkę, by te drzwi otworzyć. Strach, gdy nawet pozwoli dostrzec te drzwi i tę klamkę, to nie pozwala, aby zrobić krok naprzód, nie pozwala wyciągnąć ręki, by nacisnąć klamkę i wydostać się z miejsca w którym nie chcemy być. Lecz jak zwalczyć strach? To tak łatwo powiedzieć „nie bój się”. Tyle jest rzeczy na świecie, które powodują strach i wtedy mówienie „nie bój się”, gdy rzeczywiście się nie boisz, jest bzdurą. Najtrudniej się nie bać właśnie wtedy, gdy się boisz. Ale jak to zrobić? Jak wyrzucić z siebie strach przed klasówką, jak pozbyć się strachu przed podejściem do chłopaka, który mi się podoba, jak usunąć strach, gdy trzeba podjąć jakąś decyzję, ale nie wie się, jakie konsekwencje ona przyniesie? Taki strach w rodzaju, „a co będzie, jak się nie uda?” A przecież czasami jest jeszcze strach taki „nie wiadomo skąd przychodzący”. Niepokój, który nie wiadomo skąd przyszedł i czego dotyczy.

Następna strona

Powieść "Ja się jeszcze obudzę" czytasz systemie "Czytaj i płać tyle, ile Ci serce podpowiada". Na stronach wielkie-oko.pl dostępnych jest pierwsze 40 stron książki. Jeżeli chcesz otrzymać e-book z pełną wersją powieści wejdź tutaj

Udostępnij tę książkę lub polub nas na facebooku lub google +