UWAGA. Ten serwis wykorzystuje pliki cookies (tak zwane "ciasteczka"). Wszystkie zasady ich używania wraz z informacjami o sposobie wyrażania i cofania zgody na używanie cookies, opisaliśmy tutaj.

"Ja się jeszcze obudzę"

Rozdział I

strona 10

- Odezwij się wreszcie! Odezwij, odezwij się do mnie!

Starałam się zasnąć, ale gdy sen nie przychodził, a nalegania narastały, postanowiłam przestać myśleć. Wyłączyłam mózg i żadna myśl nie przechodziła przez moją głowę. Jednak głos był już tak wyraźny, że nie mogłam go ignorować.

- Co jest z tobą! – przenikało przez mój umysł. – Wiem, że mnie słyszysz. Musisz mnie słyszeć. Odezwij się!

Uznałam, że skoro i tak zwariowałam, to mogę porozmawiać z tym nachalnym głosem.

- O co ci chodzi? – przeniknęło przez moje zwoje mózgowe.

- No, wreszcie! – usłyszałam.

- Co „wreszcie”?

- Wreszcie przestałaś udawać, że mnie nie słyszysz.

- Słyszę i co z tego? Wolałabym nie słyszeć.

- Naprawdę? Przecież chciałabyś z kimś porozmawiać.

- To idiotyczne. Nie chcę cię słyszeć. Daj mi spokój.

- Na pewno chcesz. Od kilku dni staram się do ciebie dotrzeć. Już miałem zrezygnować. Tu, obok ciebie jest taka szklana ściana. Za tą ścianą jest łóżko, a na tym łóżku leżę sobie ja. Już pół roku.

- Co? – byłam zszokowana.

- Tak, tak. Jestem obok ciebie. Widziałem, jak cię przywozili. Wszystko widziałem i od razu starałem się z tobą skontaktować.

- Jak to? Jak skontaktować? – moje zdumienie było tak wielkie, że zupełnie zapomniałam, że jestem w śpiączce. Głos mojego rozmówcy był bardzo wyraźny, a gdzieś na dnie umysłu jawił mi się jego obraz.

Następna strona

Powieść "Ja się jeszcze obudzę" czytasz systemie "Czytaj i płać tyle, ile Ci serce podpowiada". Na stronach wielkie-oko.pl dostępnych jest pierwsze 40 stron książki. Jeżeli chcesz otrzymać e-book z pełną wersją powieści wejdź tutaj

Udostępnij tę książkę lub polub nas na facebooku lub google +