UWAGA. Ten serwis wykorzystuje pliki cookies (tak zwane "ciasteczka"). Wszystkie zasady ich używania wraz z informacjami o sposobie wyrażania i cofania zgody na używanie cookies, opisaliśmy tutaj.

"Ja się jeszcze obudzę"

Rozdział I

strona 5

Albo jakieś robaki, by po tym chodziły... bleeee. A tak, ta chora dziewczynka z Katowic dostałaby świeże serce i żyłaby 100 lat. Ciekawe, ile ludzkich kawałków można wykorzystać do ratowania innych ludzi? Wyobraziłam sobie tę dziewczynkę, jak leży ciężko chora, a obok lekarz mówi do jej rodziców, że była szansa na szybką transplantację, ale rodzice zmarłego dziecka nie pozwoli zabrać serca. A potem wyobraziłam sobie coś zupełnie odwrotnego. Ta sama dziewczynka, która wcześniej była tak bardzo chora, teraz biega, śmieje się i krzyczy „mam nowe serduszko, nowe serduszko”. Zrobiło mi się tak miło, jakbym to ja dała jej nowe życie. Zagalopowałam się do tego stopnia, że byłam gotowa umrzeć, żeby ona mogła być zdrowa. Po chwili jednak przypomniałam sobie o mamie, tacie, Wojtusiu i obietnicy, którą sobie dałam. Będę żyć bez względu na wszystko!

W ciągu dwóch tygodni leżenia w szpitalu wymyśliłam już chyba wszystkie możliwe myśli i odnowiłam wszystkie wspomnienia. Drugi raz nie chciało mi się wracać do tego samego. Nawet jedno z ostatnich najmilszych zdarzeń zaczęło mnie nudzić. Ile razy można powtarzać w głowie chwile, gdy Bartek przysłał mi podczas lekcji karteczkę, a na niej pytanie, czy nie chciałabym być jego dziewczyną. Jasne, że chciałam. Wszystkie chciały, a on właśnie do mnie przysłał taki liścik. Odesłałam mu krótką wiadomość. „Może być”. Potem zastanawiałam się, czy nie powinnam poczekać i trochę potrzymać go w niepewności. Lecz z drugiej strony, gdybym napisała „zastanowię się” albo „zobaczymy”, to być może taki sam liścik natychmiast wysłałby do innej dziewczyny. W ten sposób stałam się dziewczyną najprzystojniejszego chłopaka w klasie, a może i w całej szkole. Tak przynajmniej wtedy sądziłam. Tymczasem on po tym liście prawie przestał się do mnie odzywać. Miałam wrażenie, że mnie unika. W ogóle zaczął zachowywać się bardzo dziwnie. Czasami widziałam, jak na mnie zerka. Nie tak po prostu się na mnie patrzył, tylko udawał, że spogląda na coś zupełnie innego.

Następna strona

Powieść "Ja się jeszcze obudzę" czytasz systemie "Czytaj i płać tyle, ile Ci serce podpowiada". Na stronach wielkie-oko.pl dostępnych jest pierwsze 40 stron książki. Jeżeli chcesz otrzymać e-book z pełną wersją powieści wejdź tutaj

Udostępnij tę książkę lub polub nas na facebooku lub google +