UWAGA. Ten serwis wykorzystuje pliki cookies (tak zwane "ciasteczka"). Wszystkie zasady ich używania wraz z informacjami o sposobie wyrażania i cofania zgody na używanie cookies, opisaliśmy tutaj.

"Ja się jeszcze obudzę"

Rozdział I

strona 2

Chciała zadzwonić, bo najpierw wykręciła numer straży pożarnej, a potem mojego taty. Dopiero za trzecim razem dodzwoniła się do lekarzy. Mnie się nie spieszyło. Było całkiem nieźle wylegiwać się tak jak w niedzielę. Trochę drażniło mnie, że nie mogę się przewrócić na drugi bok, ale co tam. Zawsze lubiłam poleżeć w łóżku długo po tym, jak się obudziłam.

Gdy przyjechało pogotowie, zrobił się wielki szum. Założyli mi jakąś maskę na usta i nos i zaraz wynieśli na noszach. Wtedy poczułam się bardzo senna i znowu zasnęłam, chociaż dla innych wcale się nie obudziłam. Gdyby nie rozmowa mamy z doktorem Miłoszem nie wiedziałabym, jak długo spałam.

- To już trzeci dzień – martwiła się mama. – Co z nią będzie?

- Trudno powiedzieć. Najważniejsze, że ma silny organizm. Po antybiotykach infekcja wyraźnie ustępuje. Będzie dobrze. Proszę być dobrej myśli. Trzeba czekać.

- Panie doktorze, niech mi pan obieca... Niech mi pan obieca, że ona nie..., że ona nie umrze.

Lekarz nie obiecał. Słyszałam tylko jego kroki, gdy wychodził z sali. Mama usiadła przy łóżku i gładziła mnie po głowie. To było bardzo przyjemne i trochę mnie uspokajało. Przestraszyłam się. Gdy doktor Miłosz nie obiecał mamie, że nie umrę, to tak, jakby i mnie nie obiecał. „Co będzie, gdy ten wirus, jak mu tam, jednak nie ustąpi?” – myślałam. – „Mam dopiero piętnaście lat. To nie jest sprawiedliwe. Może jakbym miała czterdzieści, to wtedy łatwiej byłoby mi się z tym pogodzić. Nie! Też nie. Przecież tata ma czterdzieści lat. Jakby umarł, to byłoby straszne. Dlaczego ludzie nie żyją po tyle samo? Na przykład 120 lat. W ogóle - po co umierają. Chyba jednak nie umrę. Czuję, że będę jeszcze długo żyć. Tylko jak to powiedzieć mamie? Chciałabym, żeby przestała się martwić. Obiecuję! Mamusiu! Obiecuję! Nie umrę! Ja się jeszcze obudzę.”

Mama, oczywiście, nie mogła wiedzieć, co dzieje się w mojej głowie i nie słyszała mojej obietnicy, ale ja poczułam się znacznie pewniej. Przyrzekłam sobie, że poleżę, pośpię za wszystkie czasy, a potem się obudzę i znowu pójdę do szkoły. Nie wiedziałam wtedy, czy to będzie jutro czy może za rok, ale wiedziałam, że kiedyś rozbudzę się na dobre.

Następna strona

Powieść "Ja się jeszcze obudzę" czytasz systemie "Czytaj i płać tyle, ile Ci serce podpowiada". Na stronach wielkie-oko.pl dostępnych jest pierwsze 40 stron książki. Jeżeli chcesz otrzymać e-book z pełną wersją powieści wejdź