Przyzwyczaić się do czytania książek - to zbudować sobie schron przed większością przykrości życia codziennego. William Somerset Maugham

UWAGA. Ten serwis wykorzystuje pliki cookies (tak zwane "ciasteczka"). Wszystkie zasady ich używania wraz z informacjami o sposobie wyrażania i cofania zgody na używanie cookies, opisaliśmy tutaj.

"Ja się jeszcze obudzę"

Rozdział I

strona 1

Powieść dla młodzieży - Ja się jeszcze obudzę

Powieść "Ja się jeszcze obudzę" czytasz systemie "Czytaj i zapłać tyle, ile Ci serce podpowiada". Na stronach wielkie-oko.pl dostępnych jest pierwsze 40 stron książki. Jeżeli chcesz otrzymać e-book z pełną wersją powieści wejdź tutaj

Nikt nie wiedział, dlaczego zasnęłam. Położyłam się spać, a rano nie mogłam się obudzić. Nie! Nie umarłam. Mama przyszła mnie obudzić i nie umiała tego zrobić. Potem był szpital. Doktor Miłosz używał mądrych słów.

- Zaburzenia metaboliczne spowodowane przez wirus.

Powiedział nawet, jak ten wirus się nazywa, ale chyba oprócz niego nikt nie zapamięta tak trudnej nazwy. No, więc zasnęłam i nie mogłam się obudzić. Tak przynajmniej wszystkim się wydawało, ale to nie była zupełna prawda. Ja się budziłam. Nikt tego nie widział, bo nie potrafiłam dać żadnego znaku. Nie mogłam otworzyć oczu, ruszyć ręką, ani nogą. Wszystko słyszałam, czułam, jak mama trzyma mnie za rękę i jak łza taty spada na moją twarz. Trochę było mi głupio, że wszystkim narobiłam tyle kłopotu, ale cóż mogłam poradzić. Spałam i już. To znaczy wszyscy tak myśleli, ale ja budziłam się często. Czułam się wtedy świetnie. Nic mnie nie bolało, chociaż podobno byłam chora. Czasami się nudziłam, czasami byłam wściekła, ale najczęściej, zupełnie nie wiedzieć dlaczego, miałam całkiem dobry humor.

- Kasiu, wstawaj – tego pamiętnego dnia mama krzyczała z drugiego pokoju. - Kasiu! Już pół do ósmej!

„Łatwo powiedzieć” – pomyślałam. – „Już dawno się obudziłam, ale jakoś nie mogę wstać.”

Słyszałam, jak mama wpadła z hukiem do pokoju.

- Kasia! – krzyknęła i po chwili szarpnęła mnie za ramię. – Kasia, co się wygłupiasz! Wstawaj!

- Mamusiu, ale nie mogę – mówiłam, ale ani ja, ani ona nie słyszałyśmy mojego głosu.

- Kasiu, co ci jest! Kasia!

Mama jak to mama. Wpadła w panikę. Najpierw zaczęła mną szarpać, a gdy wciąż wydawało się jej, że śpię, zadzwoniła na pogotowie.

Następna strona

Powieść "Ja się jeszcze obudzę" czytasz systemie "Czytaj i płać tyle, ile Ci serce podpowiada". Na stronach wielkie-oko.pl dostępnych jest pierwsze 40 stron książki. Jeżeli chcesz otrzymać e-book z pełną wersją powieści wejdź tutaj

Udostępnij tę książkę lub polub nas na facebooku lub google +